Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ubezpieczenie dochodu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ubezpieczenie dochodu. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 kwietnia 2012

UBEZPIECZ SWÓJ NAJWIĘKSZY ATUT - TWÓJ DOCHÓD

” Wzywam tych, którzy nie ubezpieczyli dotychczas swoich dochodów, aby przemyśleli,  dlaczego jest tak, że ubezpieczasz swój samochód, ale nie Twoje główne źródło zabezpieczenia finansowego?”

Zawsze jestem zaskoczony, kiedy Polacy mówią o swoich aktywach:  o swoich domach, ich przedsiębiorstwach lub ich samochodach. 

Zaskakuje mnie, bo moim zdaniem  największym atutem jest możliwość generowania przychodów.
Przypomniało mi się to kilka dni temu, kiedy powiedziano mi, o hydrauliku, który miał wylew, pozostawiając żonę bez dochodów na pokrycie kredytów hipotecznych i innych rachunków. Kiedy wdowa, poprosiła  księgowego męża o uporządkowanie spraw firmy, usłyszała niespodziankę - miał ubezpieczenie dochodu! (ubezpieczenie na życie, od wypadków i poważnych chorób)

Nie każda żona, wzywając  księgowego męża dostaje odpowiedź w tym stylu. 

Dużą część zatrudnionych w naszej gospodarce stanowią samozatrudniający. Liczba takich fachowców wzrosła szczególnie w ostatnich 20 latach transformacji Polski. Widać to najbardziej w usługach prawnych, księgowych, finansowych, zawodach lekarskich, handlu ale też w wielu innych usługach w tym budowlanych. 

Rozwój samozatrudnienia jest dobry dla gospodarki i dobry dla wykonawców (w większości przypadków), ale zauważyłem rażący brak zabezpieczeń takich osób w przypadku choroby, wypadku  i wyraźnego braku bezpieczeństwa dla  rodzin w przypadku śmierci samozatrudniającego. 

Większość samozatrudniających nie tylko nie posiadają systemu nagród jak w „normalnych” firmach ale brakuje im również podstawowego zabezpieczenia: w celu ochrony dochodów. 

„Ubezpieczenie ochrony dochodów” płaci świadczenie w razie ciężkiej choroby samozatrudniającego, w razie wypadku oraz jego śmierci. 

Ubezpieczenie takie okazuje się bezcenne  dla osób samozatrudnionych, ponieważ zapewnia dochód wtedy gdy z powodu poważnej choroby, inwalidztwa czy śmierci nie można pracować. Kluczowym atutem „ubezpieczenia dochodu” jest  - gdy leżysz na plecach Twój dochód pozostaje. 

Ostatnie badania pokazują, że wśród osób pracujących na własny rachunek, mężczyzn i kobiet tylko niewielki odsetek chroni swój przyszły dochód.  Jednocześnie, ponad 80% Polaków ma  ubezpieczenie samochodu. 

Jeśli jesteś osobą samozatrudnioną i jedynym lub głównym „dostawcą” dochodu w Twoim gospodarstwie domowym, powinieneś rozważyć, co stanie się z rachunkami i hipoteką oraz kosztami używania pojazdu, jeśli będziesz musiał spędzić kilka miesięcy bez pracy, jeśli ulegniesz poważnemu wypadkowi lub chorobie.

Nie chodzi tylko o wypadek w miejscu pracy, ale szczególnie poza nim ponieważ to wtedy ZUS nie wypłaci Ci odszkodowania.

Mówię o nieszczęściach, które spotykają ludzi z dala od miejsca pracy: złamana noga na siatkówce, udar mózgu, chemioterapia, itp . W skrócie, medyczne dramaty, które wydają się zdarzyć komuś innemu ... aż zdarzą się nam. 

Przedłużający się kryzys finansowy pozwala nam skoncentrować się na naszych finansach, a tym samym Polacy dopiero wówczas wyciągają wnioski z zadłużenia konsumenckiego, kredytu hipotecznego itp. 

Beztroskie życie finansowe jest niezwykle ryzykowne dla bytu nas i naszych rodzin.  

Jest inny sposób patrzenia na te same troski: ubezpieczenie swojego dochodu. 

Dla tych, którzy tego nie zrobili, proponuję porozmawiać z doradcą finansowym, brokerem lub agentem ubezpieczeniowym. Samo ubezpieczenia na życie nie wystarcza - to parasol ochronny  dla osób, które pozostaną  po Twojej śmierci, i powinno się je mieć, jeśli jesteś głównym żywicielem rodziny i masz kredyt hipoteczny. 

Ale co, jeśli nie możesz pracować z powodu wypadku lub ciężkiej choroby? Jesteś wciąż żywy, ale możesz nie osiągać dochodów  wystarczająco długo, aby ryzykować utratą domu czy mieszkania zastawionego pod kredyt hipoteczny, stracić samochód, maksymalnie obciążyć  karty kredytowe i spowodować niepotrzebne napięcia finansowe w Twojej rodzinie. 

Wzywam tych, którzy nie ubezpieczyli dotychczas swoich dochodów, aby przemyśleli,  dlaczego jest tak, że ubezpieczasz swój samochód, ale nie Twoje główne źródło zabezpieczenia finansowego?


Dochód jest Twoim największym atutem - warto go chronić.

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

PRZYSZŁY DOCHÓD NAJWIĘKSZYM I NIEDOCENIANYM MAJĄTKIEM

Każdy z nas posiada jakiś majątek. Jedni więcej inni mniej, ale zawsze coś posiadamy. 
Spróbujmy prześledzić stan posiadania 40 letniego mężczyzny, żonatego z dwójką nieletnich dzieci.

Dom wartości 450 tys. zł
Samochód wartości 40 tys. zł
Zarobki netto wynoszą 5.000,- zł.

Co taki mężczyzna robi? Czy myśli o ubezpieczeniach? 
Oczywiście ! Ubezpiecza dom i samochód! Gdyby stracił ten majątek chciałby go odzyskać. 
Jeżeli ma kredyt na dom, to czasem bank wymaga od niego ubezpieczenia na życie, dla pokrycia sumy niespłaconego kredytu gdyby kredytobiorca zmarł.

Chciałbym w tym miejscu zająć się innym majątkiem naszego 40-latka. Mężczyzna ten zarabia 5.000,- zł miesięcznie, czyli rocznie 60.000,- zł. Do emerytury nasz 40-latek będzie pracował jeszcze 25 lat. Zarobi w tym czasie 1.500.000,- zł. Jeżeli inflacja wyniesie w tym czasie 3% rocznie i tylko o tyle będzie miał podnoszoną pensję to do emerytury zarobi 2.253.183,- zł.

Wyobraźmy sobie, że ten mężczyzna w przyszłym miesiącu straci życie. Wraz z nim znikną jego dochody. Przecież 2.253.183,- zł to są jego przyszłe dochody, których nie zdążył wypracować. 
Co w takim razie ma zrobić jego rodzina? Jak będzie żyć? Czy żona będzie w stanie wygenerować wystarczająco dużo dochodu na pokrycie normalnych kosztów utrzymania, na zachowanie obecnego standardu życia, na spłatę kredytów, podatków i nagłych, niezbędnych wydatków?

Jak będzie żył nasz 40-letni mężczyzna, gdy za kilka tygodni zdiagnozowana zostanie u niego poważna choroba uniemożliwiająca dalszą pracę, lub ulegnie wypadkowi, który spowoduje 100% inwalidztwo?

Wróćmy do początku tego artykułu. Paradoksem jest, że ubezpieczamy majątek nie myśląc o dochodach. Przecież naszym największym atutem jest wypracowywanie dochodu. Bez niego nie byłoby ani domu, ani samochodu, wspólnych rodzinnych wczasów, ubrania, wyposażenia mieszkania i wielu innych.

Moim zdaniem "ubezpieczenia na życie" mają w Polsce złą, źle kojarzącą się nazwę. Mówiąc o ubezpieczeniach na życie myślimy o śmierci, kalectwie, ciężkiej chorobie.

Tak naprawdę ubezpieczenia na życie są ubezpieczeniem naszego przyszłego dochodu dla bliskich i siebie samego, jeżeli stracimy możliwość zarobkowania.

Wyliczenia pokazują, że nasz przyszły dochód stanowi zdecydowanie większą wartość niż zgromadzony dotychczas majątek, czyż nie warto go ubezpieczyć?

Po latach doświadczeń wiem, że nie każdego stać na ubezpieczenie w 100% swoich przyszłych dochodów, ale choćby częściowo można to zrobić. Są tacy, którzy ubezpieczają swój roczny dochód, inni 5 czy 10 letni.

Ważne jest, aby mając kogokolwiek na utrzymaniu, dzieci, żonę, rodziców kogoś, kto nam ufa i zależy od nas finansowo, zapewnić dochód, jeżeli my tego nie będziemy mogli robić czy to na sutek śmierci, choroby, czy wypadku.

Pomyśl CZY TY MASZ UBEZPIECZONY SWÓJ  DOCHÓD?