Pięć pytań, które pomogą zrozumieć, w jaki sposób
obsługiwać regularne koszty w okresie utraconych dochodów z powodu wypadku lub
choroby:
Nowa szansa - najbardziej błyskotliwa strategia finansowa obecnego wieku dla rodzin i firm
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koszty utrzymania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koszty utrzymania. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 26 września 2013
czwartek, 12 września 2013
W SPRAWIE EMERYTUR
Wielu z nas uważa, że po
doczekaniu emerytury nareszcie udamy się na zasłużony wypoczynek pod
opiekuńczymi skrzydłami dobrego rządu. W Polsce czekało się na emeryturę
pasywnie, bo słusznie się nam należała i chociaż wysoka nie była, wystarczyła
na spokojne życie. Do tego rząd pokrywał wszelkie wydatki medyczne emerytów.
Zresztą nic innego poza czekaniem nie pozostawało, bo alternatyw nie było.
Niestety, obecna Polska, to inny
kraj. Jeżeli czekasz z założonymi rękami na swoje złote lata, to może spotkać
Cię przykra niespodzianka. Kto liczy tylko na świadczenia z obowiązkowego
systemu zabezpieczenia emerytalnego, spędzi starsze lata stojąc w kolejce po
„rządowe zupki”.
Obowiązkowy
system, ZUS i OFE, jest programem państwowym, w którym uczestniczy obowiązkowo
każdy pracujący mieszkaniec Polski. Składki w wysokości 19,52% zarobków są
odciągane w pracy: połowę z nich płaci pracownik, a połowę pracodawca. Przykro
mi rozczarować Państwa, ale państwowa emerytura, na którą wszyscy liczą, nie jest
dostatecznym zabezpieczeniem na stare lata. Będziemy dostawać świadczenia w
wysokości zaledwie od 20% do 40% dotychczasowych zarobków (zależnie od
dochodów, liczby przepracowanych lat, wieku, w którym przechodzi się na
emeryturę). Im wyższe nasze zarobki, tym niższa procentowo będzie emerytura.
Innym
powodem do niepokoju jest fakt, że system obowiązkowy ma przed sobą poważne
problemy. Nie zawalił się jeszcze, bo utrzymuje go pracująca pełną parą armia
wyżu demograficznego i dopłaty rządowe. Ale gdy ten wyż zacznie masowo
przechodzić na emeryturę, system będzie coraz bardziej pękać. Ażeby uniknąć
ruiny, świadczenia emerytalne będą musiały być obniżone, o czym zdecydowano w
1999 r wprowadzając w Polsce. system tzw. zdefiniowanej składki, w miejsce dotychczasowego
zdefiniowanego świadczenia. Obecnie zaczyna przechodzić na emeryturę pierwsze
pokolenie, które otrzymuje mniej niż wpłaciło do systemu.
Co więc pozostaje?
Nie
pozostaje nic innego, jak przestać liczyć na czyjąś opiekę, zatroszczyć się
samemu o swoją przyszłość i czym prędzej inwestować pieniądze na starsze lata.
Oszczędzanie nie leży w naturze Polaka. Nic więc
dziwnego, że często biedni starzy ludzie przechodzą na garnuszek pomocy
społecznej, a to zwiększa deficyt państwa.
Istnieje możliwość oszczędzania na emeryturę i
korzystania z ulg podatkowych. Pieniądze rosną z odroczeniem podatków. Skoro
rząd gotów jest dotować nasze inwestycje, z tej możliwości należy skwapliwie
korzystać.
UMIESZ LICZYĆ? LICZ NA SIEBIE!
KAŻDY Z NAS POWINIEN MIEĆ PRYWATNY PLAN EMERYTALNY I MAKSYMALNIE NA NIEGO WPŁACAĆ.
Emerytura staje się luksusem, na który może nie być Cię stać, bo będziesz mieć za mało środków aby godnie żyć. W batalii o emeryturę liczą się dwie rzeczy:
1/ mała składka - dużo czasu, lub
2/ mało czasu - duża składka
Nie czekaj! Zapoznaj się z blogiem i wyślij wiadomość. Skorzystaj z mojego 18-letniego doświadczenia. Pomogę Ci zaplanować i zapewnić dostatnią przyszłość.
poniedziałek, 23 kwietnia 2012
PRZYSZŁY DOCHÓD NAJWIĘKSZYM I NIEDOCENIANYM MAJĄTKIEM
Każdy z nas posiada jakiś majątek. Jedni więcej inni mniej,
ale zawsze coś posiadamy.
Spróbujmy prześledzić stan posiadania 40 letniego
mężczyzny, żonatego z dwójką nieletnich dzieci.
Dom wartości 450 tys. zł
Samochód wartości 40 tys. zł
Zarobki netto wynoszą 5.000,- zł.
Co taki mężczyzna robi? Czy myśli o ubezpieczeniach?
Oczywiście ! Ubezpiecza dom i samochód! Gdyby stracił ten majątek chciałby go
odzyskać.
Jeżeli ma kredyt na dom, to czasem bank wymaga od niego ubezpieczenia
na życie, dla pokrycia sumy niespłaconego kredytu gdyby kredytobiorca zmarł.
Chciałbym w tym miejscu zająć się innym majątkiem naszego
40-latka. Mężczyzna ten zarabia 5.000,- zł miesięcznie, czyli rocznie 60.000,-
zł. Do emerytury nasz 40-latek będzie pracował jeszcze 25 lat. Zarobi w tym
czasie 1.500.000,- zł. Jeżeli inflacja wyniesie w tym czasie 3% rocznie i tylko
o tyle będzie miał podnoszoną pensję to do emerytury zarobi 2.253.183,- zł.
Wyobraźmy sobie, że ten mężczyzna w przyszłym miesiącu
straci życie. Wraz z nim znikną jego dochody. Przecież 2.253.183,- zł to są
jego przyszłe dochody, których nie zdążył wypracować.
Co w takim razie ma
zrobić jego rodzina? Jak będzie żyć? Czy żona będzie w stanie wygenerować wystarczająco dużo dochodu na pokrycie normalnych kosztów utrzymania, na zachowanie obecnego standardu życia, na spłatę kredytów, podatków i nagłych, niezbędnych wydatków?
Jak będzie żył nasz 40-letni mężczyzna, gdy za kilka tygodni
zdiagnozowana zostanie u niego poważna choroba uniemożliwiająca dalszą pracę, lub ulegnie wypadkowi, który
spowoduje 100% inwalidztwo?
Wróćmy do początku tego artykułu. Paradoksem jest, że
ubezpieczamy majątek nie myśląc o dochodach. Przecież naszym największym atutem
jest wypracowywanie dochodu. Bez niego nie byłoby ani domu, ani samochodu,
wspólnych rodzinnych wczasów, ubrania, wyposażenia mieszkania i wielu innych.
Moim zdaniem "ubezpieczenia na życie" mają w Polsce złą, źle kojarzącą się
nazwę. Mówiąc o ubezpieczeniach na życie myślimy o śmierci, kalectwie, ciężkiej
chorobie.
Tak naprawdę ubezpieczenia na życie są ubezpieczeniem
naszego przyszłego dochodu dla bliskich i siebie samego, jeżeli stracimy możliwość zarobkowania.
Wyliczenia pokazują, że nasz przyszły dochód stanowi
zdecydowanie większą wartość niż zgromadzony dotychczas majątek, czyż nie warto
go ubezpieczyć?
Po latach doświadczeń wiem, że nie każdego stać na ubezpieczenie w 100% swoich przyszłych dochodów, ale choćby częściowo można to zrobić. Są
tacy, którzy ubezpieczają swój roczny dochód, inni 5 czy 10 letni.
Ważne jest, aby mając kogokolwiek na utrzymaniu, dzieci,
żonę, rodziców kogoś, kto nam ufa i zależy od nas finansowo, zapewnić dochód,
jeżeli my tego nie będziemy mogli robić czy to na sutek śmierci, choroby, czy
wypadku.
Pomyśl CZY TY MASZ UBEZPIECZONY SWÓJ DOCHÓD?
Etykiety:
bank rodzinny,
koszty utrzymania,
największy atut,
praca atutem,
przyszły dochód,
Twój dochód Twoim największym atutem,
ubezpieczenie dochodu,
ubezpieczenie na życie,
wypracowywanie dochodu
Subskrybuj:
Posty (Atom)

