Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ubezpieczenie na życie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ubezpieczenie na życie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

PRZYSZŁY DOCHÓD NAJWIĘKSZYM I NIEDOCENIANYM MAJĄTKIEM

Każdy z nas posiada jakiś majątek. Jedni więcej inni mniej, ale zawsze coś posiadamy. 
Spróbujmy prześledzić stan posiadania 40 letniego mężczyzny, żonatego z dwójką nieletnich dzieci.

Dom wartości 450 tys. zł
Samochód wartości 40 tys. zł
Zarobki netto wynoszą 5.000,- zł.

Co taki mężczyzna robi? Czy myśli o ubezpieczeniach? 
Oczywiście ! Ubezpiecza dom i samochód! Gdyby stracił ten majątek chciałby go odzyskać. 
Jeżeli ma kredyt na dom, to czasem bank wymaga od niego ubezpieczenia na życie, dla pokrycia sumy niespłaconego kredytu gdyby kredytobiorca zmarł.

Chciałbym w tym miejscu zająć się innym majątkiem naszego 40-latka. Mężczyzna ten zarabia 5.000,- zł miesięcznie, czyli rocznie 60.000,- zł. Do emerytury nasz 40-latek będzie pracował jeszcze 25 lat. Zarobi w tym czasie 1.500.000,- zł. Jeżeli inflacja wyniesie w tym czasie 3% rocznie i tylko o tyle będzie miał podnoszoną pensję to do emerytury zarobi 2.253.183,- zł.

Wyobraźmy sobie, że ten mężczyzna w przyszłym miesiącu straci życie. Wraz z nim znikną jego dochody. Przecież 2.253.183,- zł to są jego przyszłe dochody, których nie zdążył wypracować. 
Co w takim razie ma zrobić jego rodzina? Jak będzie żyć? Czy żona będzie w stanie wygenerować wystarczająco dużo dochodu na pokrycie normalnych kosztów utrzymania, na zachowanie obecnego standardu życia, na spłatę kredytów, podatków i nagłych, niezbędnych wydatków?

Jak będzie żył nasz 40-letni mężczyzna, gdy za kilka tygodni zdiagnozowana zostanie u niego poważna choroba uniemożliwiająca dalszą pracę, lub ulegnie wypadkowi, który spowoduje 100% inwalidztwo?

Wróćmy do początku tego artykułu. Paradoksem jest, że ubezpieczamy majątek nie myśląc o dochodach. Przecież naszym największym atutem jest wypracowywanie dochodu. Bez niego nie byłoby ani domu, ani samochodu, wspólnych rodzinnych wczasów, ubrania, wyposażenia mieszkania i wielu innych.

Moim zdaniem "ubezpieczenia na życie" mają w Polsce złą, źle kojarzącą się nazwę. Mówiąc o ubezpieczeniach na życie myślimy o śmierci, kalectwie, ciężkiej chorobie.

Tak naprawdę ubezpieczenia na życie są ubezpieczeniem naszego przyszłego dochodu dla bliskich i siebie samego, jeżeli stracimy możliwość zarobkowania.

Wyliczenia pokazują, że nasz przyszły dochód stanowi zdecydowanie większą wartość niż zgromadzony dotychczas majątek, czyż nie warto go ubezpieczyć?

Po latach doświadczeń wiem, że nie każdego stać na ubezpieczenie w 100% swoich przyszłych dochodów, ale choćby częściowo można to zrobić. Są tacy, którzy ubezpieczają swój roczny dochód, inni 5 czy 10 letni.

Ważne jest, aby mając kogokolwiek na utrzymaniu, dzieci, żonę, rodziców kogoś, kto nam ufa i zależy od nas finansowo, zapewnić dochód, jeżeli my tego nie będziemy mogli robić czy to na sutek śmierci, choroby, czy wypadku.

Pomyśl CZY TY MASZ UBEZPIECZONY SWÓJ  DOCHÓD?

sobota, 7 kwietnia 2012

Czy zastosowanie BANKU RODZINNEGO ma wpływ na emeryturę?

Aby odpowiedzieć na tak postawione pytanie powinniśmy rozważyć trzy możliwości.
 
Mamy trzech panów, Adama, Janka i Michała. Każdy z nich ma w rodzinie agenta ubezpieczeniowego.
Każdy z tych panów ma 30 lat i wszyscy oni przewidują, że zakończą swoją aktywność zawodową w wieku 65 lat.
Kuzyn Adama poradził mu aby wykupił  polisę ubezpieczenia na życie z sumą ubezpieczenia 150.000,- dla ochrony swoich bliskich i składką miesięczną w kwocie 300,- zł.
Brat Janka zaproponował aby ten kupił  polisę z sumą ubezpieczenia 150.000,- zł i składką miesięczną w wysokości 300,- zł oraz aby w pierwszym roku wpłacił na polisę składkę dodatkową w wysokości 50.000,- zł.
Szwagier Michała poradził, aby ten wykupił  polisę z sumą ubezpieczenia 150.000,- zł i składką miesięczną 300,- zł. Wiedząc, że Michał ma oszczędności szwagier poradził mu aby przyspieszył wpłatę składek, dzięki czemu w przyszłości nie będzie go wiązała konieczność regularnych płatności. Michał w pierwszym roku na poczet przyszłych składek wpłacił 50.000,- zł. Szwagier poradził Michałowi, że jeśli  będzie potrzebował pieniędzy na poważny zakup, aby skorzystał ze zgromadzonych pieniędzy w polisie, a potem oddawał na polisę (sobie) pieniądze z odsetkami  tak jakby spłacał raty do banku.
Adam gdy przystępował do ubezpieczenia miał w banku oszczędności w kwocie 50.000,- zł. Gdy po pierwszym roku trwania ubezpieczenia kupił samochód skorzystał z wcześniej zgromadzonych oszczędności. Reszta... jakoś się rozeszła. Gdy kupował następne auta wspomagał się kredytem w banku. Przez całe swoje życie zawodowe wpłacał każdego miesiąca, regularnie na polisę 300,- zł. Jego Towarzystwo wypracowywało zysk netto na poziomie 6%. Jego polisa  po pierwszym roku trwania miała wartość 0,- zł, nie zrażał się tym, bo w końcu miał ubezpieczenie w kwocie 150.000,- zł a kuzyn pokazał mu, że z każdym rokiem będzie lepiej. Po uzyskaniu 65 lat Adam miał na koncie swojej polisy 156.300,- zł a jego dodatkowa emerytura wyniosła 1035,- zł miesięcznie i ciągle zebrana kwota była nienaruszona.
Janek, już po roku pożałował, że kupił polisę i wpłacił na nią dodatkowe pieniądze.  Jego samochód został poważnie uszkodzony i zdecydował, że kupi nowe auto. Posiłkował się kredytem z  banku. Kolejne swoje auta też kupował na raty. Płacił raty i ubezpieczenie na życie. Stwierdził, że ubezpieczenie musi utrzymać bo na starość zdrowie może nie pozwolić na dorabianie. Nie chciał też, aby w razie śmierci długi go przeżyły. Po pierwszym roku ubezpieczenia wartość pieniężna polisy wynosiła 46.700,- zł. Z każdym rokiem i wpłaconą składką pieniędzy było coraz więcej. Gdy ukończył 65 lat wartość jego polisy wynosiła 338.600,- zł. Wypłacał sobie każdego miesiąca 2.242,- zł nie uszczuplając zebranego kapitału.
Michał po roku trwania polisy  sprawdził jej wartość pieniężną. Okazało się, że dzięki nadpłaconej składce wartość jego polisy wynosi  46.700,- . W tym czasie jego samochód uległ awarii. Zdecydował kupić inny samochód za 25.000,- zł. Sprawdził, w banku, że gdyby wziął kredyt to musiałby opłacać przez 4 lata ratę w wysokości 590,- zł . Zdecydował o częściowym wypłaceniu pieniędzy z polisy. Otrzymał w ciągu tygodnia 25.000,- zł bez jakichkolwiek opłat, podatków, zaświadczeń. Kupił auto i każdego miesiąca zwracał na polisę 590,- zł, nie wpłacając już składki w wysokości 300,- zł. Po 4 latach jego samochód stracił na wartości 15.000,- zł. Michał sprawdził wartość swojej polisy. Okazało się, że ma 59.600,- zł. Wypłacił z polisy 15.000,- zł, oddał samochód w salonie, a jego wartość pomniejszyła wpłatę na nowy. Znowu jeździł autem wartym 25.000,- zł i regularnie zwracał sobie pieniądze. Gdy skończył 65 lat, od 2 lat jeździł już ósmym  samochodem, a jego polisa miała wartość 592.600,- zł. Jego dodatkowa emerytura wynosiła 3.924,- zł. Kapitał został nienaruszony i odziedziczyli go spadkobiercy.
 Poniższa tabela podsumowuje działania wszystkich trzech panów na przestrzeni lat.

X

Adam

Janek

Michał

Suma ubezpieczenia

150.000,-

150.000,-

150.000,-

Składka. miesięczna

300,-

300,-

300,-

Wpłata dodatkowa/nadpłata

-

50.000,-

50.000,-

Wartość polisy I rok

0,-

46.700,-

46.700,-

Wartość polisy w wieku 65 lat

156.300

338.600,-

592.600,-

Dodatkowa emerytura


1.035,-

2.242,-

3.924,-

Konkludując, czy ci panowie różnili się miedzy sobą? Czy robili coś innego?
Okazuje się, że nie. Każdy lubił samochody, miał wykupione polisy i zaoszczędzone pieniądze. Inaczej tylko z nimi postąpili. Michał nie tracił swoich pieniędzy na rzecz banków, dzięki czemu  jego dodatkowa emerytura miesięczna jest blisko 4 razy większa od emerytury Adama i blisko 2 razy większa od emerytury Janka.
Każdy z nas ma wybór i może iść drogą jednego z nich,  może też nic nie zrobić, ale to nic nie robienie będzie kosztowało najwięcej.

Tomasz Ślebioda

TWÓJ BANK RODZINNY


Koncepcja Banku Rodzinnego jest najbardziej błyskotliwą strategią finansową obecnego wieku. Chociaż fundamenty koncepcji znane są od lat, to jednak były jednym z najbardziej ukrytych klejnotów świata finansów osobistych.

Najprawdopodobniej nie usłyszymy o tym od bankiera, doradcy finansowego lub agenta ubezpieczeniowego, ponieważ ci, którzy doradzają klientom wdrożyć koncepcję Banku Rodzinnego generalnie nie uzyskują wysokiej prowizji ze sprzedaży produktów finansowych, lecz są autentycznie zainteresowani pomocą osobom, rodzinom, przedsiębiorcom i właścicielom firm w prowadzeniu ich życia finansowego.

Więc czym jest koncepcja Banku Rodzinnego?

Jest to nowy paradygmat w finansach osobistych. Po prostu, jest to strategia finansowa, która pozwala na przekierowanie przepływu pieniędzy (do was, nie od siebie) oraz jest to proces, który umożliwia:
· Wyjść z zadłużenia szybciej, nie wydając więcej  pieniędzy.
· Przekierowanie przepływu odsetek z powrotem do Ciebie, a nie do banków.
· Posiadanie więcej pieniędzy niż będzie to potrzebne na emeryturze.
· Zostawić spuściznę bogactwa dla spadkobierców.
· Zarabianie więcej

Koncepcja Banku Rodzinnego jest  redystrybucją pieniędzy - do Ciebie, a nie od Ciebie. Odbywa się to przy użyciu dostępnych, jednych z najbardziej bezpiecznych instrumentów finansowych, które pozwalają pieniądzom rosnąć nawet podczas korzystania z nich.

W skrócie, Bank Rodzinny pozwala na wykorzystanie ubezpieczeń na życie w celu utworzenia własnego funduszu bankowego. 

Uwaga! - to nie jest to samo co zwykły zakup ubezpieczenia na życie, ale jest to system i strategia, która jest używana w połączeniu z określonym rodzajem polisy ubezpieczeniowej.

Koncepcja ta daje o wiele więcej, ale nie chcę tu tego wyjaśniać, gdyż da to jedynie mgliste pojęcie, a ludzie są często sceptyczni do tego, czego nie rozumieją.
Zakończę w tym miejscu. Odwiedziłeś tę stronę, gdyż może szukasz czegoś. Może po prostu usłyszałeś ten termin i robisz rozpoznanie? Być może już straciłeś wszystko i zaczynasz poszukiwać innych możliwości finansowania swojego życia, czy może nie wierzysz już w obowiązkowy system emerytalny (ZUS i OFE) ze względu na gospodarkę? Może poszukujesz możliwości inwestycyjnych bez utraty dostępu do kapitału? Może interesują Cię udogodnienia i pomoc fiskusa w gromadzeniu majątku? (Tak, tak to nie pomyłka)
Dobrą wiadomością jest to, że najprawdopodobniej mogę pomóc Ci zobaczyć, jak koncepcja Banku Rodzinnego może odegrać pozytywną rolę w Twoich finansach.
Chcesz dowiedzieć się więcej? Skontaktuj się ze mną, a ja odpowiem.