Pięć pytań, które pomogą zrozumieć, w jaki sposób
obsługiwać regularne koszty w okresie utraconych dochodów z powodu wypadku lub
choroby:
Nowa szansa - najbardziej błyskotliwa strategia finansowa obecnego wieku dla rodzin i firm
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą największy atut. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą największy atut. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 26 września 2013
czwartek, 26 kwietnia 2012
UBEZPIECZ SWÓJ NAJWIĘKSZY ATUT - TWÓJ DOCHÓD
” Wzywam tych, którzy nie ubezpieczyli dotychczas swoich dochodów, aby przemyśleli, dlaczego jest tak, że ubezpieczasz swój samochód, ale nie Twoje główne źródło zabezpieczenia
finansowego?”
Zawsze jestem zaskoczony, kiedy Polacy mówią o swoich aktywach: o
swoich domach, ich przedsiębiorstwach lub ich samochodach.
Zaskakuje mnie, bo moim zdaniem największym atutem jest możliwość
generowania przychodów.
Przypomniało mi się to kilka dni temu, kiedy powiedziano mi, o hydrauliku,
który miał wylew, pozostawiając żonę bez dochodów na pokrycie kredytów
hipotecznych i innych rachunków. Kiedy wdowa, poprosiła księgowego męża o uporządkowanie spraw firmy, usłyszała
niespodziankę - miał ubezpieczenie dochodu! (ubezpieczenie na życie, od wypadków i poważnych chorób)
Nie każda żona, wzywając księgowego
męża dostaje odpowiedź w tym stylu.
Dużą część zatrudnionych w naszej gospodarce stanowią samozatrudniający.
Liczba takich fachowców wzrosła szczególnie w ostatnich 20 latach transformacji
Polski. Widać to najbardziej w usługach prawnych, księgowych, finansowych,
zawodach lekarskich, handlu ale też w wielu innych usługach w tym budowlanych.
Rozwój samozatrudnienia jest dobry dla gospodarki i dobry dla wykonawców (w
większości przypadków), ale zauważyłem rażący brak zabezpieczeń takich osób w
przypadku choroby, wypadku i wyraźnego
braku bezpieczeństwa dla rodzin w
przypadku śmierci samozatrudniającego.
Większość samozatrudniających nie tylko nie posiadają systemu nagród jak w
„normalnych” firmach ale brakuje im również podstawowego zabezpieczenia: w celu
ochrony dochodów.
„Ubezpieczenie ochrony dochodów” płaci świadczenie w razie ciężkiej
choroby samozatrudniającego, w razie
wypadku oraz jego śmierci.
Ubezpieczenie takie okazuje się bezcenne
dla osób samozatrudnionych, ponieważ zapewnia dochód wtedy gdy z powodu
poważnej choroby, inwalidztwa czy śmierci nie można pracować. Kluczowym atutem
„ubezpieczenia dochodu” jest - gdy
leżysz na plecach Twój dochód pozostaje.
Ostatnie badania pokazują, że wśród osób pracujących na własny rachunek,
mężczyzn i kobiet tylko niewielki odsetek chroni swój przyszły dochód. Jednocześnie, ponad 80% Polaków ma
ubezpieczenie samochodu.
Jeśli jesteś osobą samozatrudnioną i jedynym lub głównym „dostawcą” dochodu
w Twoim gospodarstwie domowym, powinieneś rozważyć, co stanie się z rachunkami i
hipoteką oraz kosztami używania pojazdu, jeśli będziesz musiał spędzić kilka
miesięcy bez pracy, jeśli ulegniesz poważnemu wypadkowi lub chorobie.
Nie chodzi tylko o wypadek w miejscu pracy, ale szczególnie poza nim ponieważ to wtedy ZUS nie
wypłaci Ci odszkodowania.
Mówię o nieszczęściach, które spotykają ludzi z dala od miejsca pracy:
złamana noga na siatkówce, udar mózgu, chemioterapia, itp . W skrócie, medyczne
dramaty, które wydają się zdarzyć komuś innemu ... aż zdarzą się nam.
Przedłużający się kryzys finansowy pozwala nam skoncentrować się na naszych
finansach, a tym samym Polacy dopiero wówczas wyciągają wnioski z zadłużenia
konsumenckiego, kredytu hipotecznego itp.
Beztroskie życie finansowe jest niezwykle ryzykowne dla bytu nas i naszych
rodzin.
Jest inny sposób patrzenia na te same troski: ubezpieczenie swojego dochodu.
Dla tych, którzy tego nie zrobili, proponuję porozmawiać z doradcą
finansowym, brokerem lub agentem ubezpieczeniowym. Samo ubezpieczenia na
życie nie wystarcza - to parasol ochronny
dla osób, które pozostaną po
Twojej śmierci, i powinno się je mieć, jeśli jesteś głównym żywicielem rodziny
i masz kredyt hipoteczny.
Ale co, jeśli nie możesz pracować z powodu wypadku lub ciężkiej choroby?
Jesteś wciąż żywy, ale możesz nie osiągać dochodów wystarczająco długo, aby ryzykować utratą domu czy mieszkania
zastawionego pod kredyt hipoteczny, stracić samochód, maksymalnie obciążyć karty kredytowe i spowodować niepotrzebne
napięcia finansowe w Twojej rodzinie.
Dochód jest Twoim największym atutem - warto go chronić.
poniedziałek, 23 kwietnia 2012
PRZYSZŁY DOCHÓD NAJWIĘKSZYM I NIEDOCENIANYM MAJĄTKIEM
Każdy z nas posiada jakiś majątek. Jedni więcej inni mniej,
ale zawsze coś posiadamy.
Spróbujmy prześledzić stan posiadania 40 letniego
mężczyzny, żonatego z dwójką nieletnich dzieci.
Dom wartości 450 tys. zł
Samochód wartości 40 tys. zł
Zarobki netto wynoszą 5.000,- zł.
Co taki mężczyzna robi? Czy myśli o ubezpieczeniach?
Oczywiście ! Ubezpiecza dom i samochód! Gdyby stracił ten majątek chciałby go
odzyskać.
Jeżeli ma kredyt na dom, to czasem bank wymaga od niego ubezpieczenia
na życie, dla pokrycia sumy niespłaconego kredytu gdyby kredytobiorca zmarł.
Chciałbym w tym miejscu zająć się innym majątkiem naszego
40-latka. Mężczyzna ten zarabia 5.000,- zł miesięcznie, czyli rocznie 60.000,-
zł. Do emerytury nasz 40-latek będzie pracował jeszcze 25 lat. Zarobi w tym
czasie 1.500.000,- zł. Jeżeli inflacja wyniesie w tym czasie 3% rocznie i tylko
o tyle będzie miał podnoszoną pensję to do emerytury zarobi 2.253.183,- zł.
Wyobraźmy sobie, że ten mężczyzna w przyszłym miesiącu
straci życie. Wraz z nim znikną jego dochody. Przecież 2.253.183,- zł to są
jego przyszłe dochody, których nie zdążył wypracować.
Co w takim razie ma
zrobić jego rodzina? Jak będzie żyć? Czy żona będzie w stanie wygenerować wystarczająco dużo dochodu na pokrycie normalnych kosztów utrzymania, na zachowanie obecnego standardu życia, na spłatę kredytów, podatków i nagłych, niezbędnych wydatków?
Jak będzie żył nasz 40-letni mężczyzna, gdy za kilka tygodni
zdiagnozowana zostanie u niego poważna choroba uniemożliwiająca dalszą pracę, lub ulegnie wypadkowi, który
spowoduje 100% inwalidztwo?
Wróćmy do początku tego artykułu. Paradoksem jest, że
ubezpieczamy majątek nie myśląc o dochodach. Przecież naszym największym atutem
jest wypracowywanie dochodu. Bez niego nie byłoby ani domu, ani samochodu,
wspólnych rodzinnych wczasów, ubrania, wyposażenia mieszkania i wielu innych.
Moim zdaniem "ubezpieczenia na życie" mają w Polsce złą, źle kojarzącą się
nazwę. Mówiąc o ubezpieczeniach na życie myślimy o śmierci, kalectwie, ciężkiej
chorobie.
Tak naprawdę ubezpieczenia na życie są ubezpieczeniem
naszego przyszłego dochodu dla bliskich i siebie samego, jeżeli stracimy możliwość zarobkowania.
Wyliczenia pokazują, że nasz przyszły dochód stanowi
zdecydowanie większą wartość niż zgromadzony dotychczas majątek, czyż nie warto
go ubezpieczyć?
Po latach doświadczeń wiem, że nie każdego stać na ubezpieczenie w 100% swoich przyszłych dochodów, ale choćby częściowo można to zrobić. Są
tacy, którzy ubezpieczają swój roczny dochód, inni 5 czy 10 letni.
Ważne jest, aby mając kogokolwiek na utrzymaniu, dzieci,
żonę, rodziców kogoś, kto nam ufa i zależy od nas finansowo, zapewnić dochód,
jeżeli my tego nie będziemy mogli robić czy to na sutek śmierci, choroby, czy
wypadku.
Pomyśl CZY TY MASZ UBEZPIECZONY SWÓJ DOCHÓD?
Etykiety:
bank rodzinny,
koszty utrzymania,
największy atut,
praca atutem,
przyszły dochód,
Twój dochód Twoim największym atutem,
ubezpieczenie dochodu,
ubezpieczenie na życie,
wypracowywanie dochodu
Subskrybuj:
Posty (Atom)
